Nasza madrycka przygoda zaczęła się o 3:15 na lotnisku w Gdańsku. Niewyspani, ale pełni energii, ruszyliśmy w drogę. Po czterech godzinach lotu przywitały nas hiszpańskie słońce, ciepło i ten charakterystyczny hiszpański luz! 🇪🇸😎
Nie było czasu na długie odpoczywanie, bo czekał nas intensywny dzień. Madryt szybko pokazał nam swoje najpiękniejsze oblicze: tętniące życiem ulice, niezwykłą architekturę i historię, którą można spotkać niemal na każdym kroku.
Jedna z największych niespodzianek czekała jednak nie na ulicach miasta, lecz… wśród nas! Nasza przewodniczka, pani @Agnieszka Sobolewska okazała się absolwentką naszej Czwórki! ❤️ Na zdjęciu dumnie prezentuje logo szkoły, a my, między kolejnymi ciekawostkami o stolicy Hiszpanii , znaleźliśmy chwilę na wspominki i małe szkolne ploteczki. Bo przecież Czwórka łączy pokolenia-nawet kilkaset kilometrów od Gdańska! 💙💛
A skoro Madryt, to oczywiście nie mogło zabraknąć królewskiego akcentu. Palacio Real 👑 Jego rozmach, bogactwo i elegancja zrobiły na nas ogromne wrażenie, a niektóre historie związane z rezydencją dostarczyły nam także powodów do uśmiechu. Jak widać, królewskie życie to nie tylko przepych, ale również całkiem sporo ciekawostek!